Zwrot dofinansowania zagraża płynności spółki. Jak prowadzić spór, aby chronić działalność?

Zwrot dofinansowania a płynność spółki to dwa zagadnienia, które powinny być analizowane łącznie już przy przygotowaniu strategii sporu z instytucją udzielającą wsparcia ze środków UE.

Decyzja nakazująca zwrot kilkuset tysięcy albo kilku milionów złotych dofinansowania może wywołać skutki znacznie wykraczające poza sam spór prawny z instytucją. Nawet jeżeli istnieją podstawy do zakwestionowania decyzji, jej wykonanie może pozbawić spółkę środków potrzebnych na wynagrodzenia, płatności dla kontrahentów, obsługę kredytów i leasingów albo realizację bieżących zamówień.

Zagrożenie dla płynności nie powinno jednak przesądzać o rezygnacji z zasadnego sporu. Jeżeli decyzja została wydana z naruszeniem prawa, organ błędnie ustalił stan faktyczny, nie wykazał przesłanek obowiązku zwrotu albo nieprawidłowo określił jego wysokość, decyzja ostateczna może zostać zaskarżona do sądu administracyjnego.

Prowadzenie takiego postępowania wymaga jednak uwzględnienia nie tylko argumentacji prawnej przeciwko decyzji, lecz również skutków, jakie jej wykonanie oraz czas trwania postępowania mogą wywołać dla przedsiębiorstwa.

W sporze o zwrot dofinansowania przedsiębiorca powinien zatem równolegle ocenić dwie kwestie: czy istnieją podstawy do zakwestionowania decyzji oraz jakie działania są potrzebne, aby ograniczyć wpływ prowadzonego postępowania na bieżącą działalność spółki.

W zależności od okoliczności może to wymagać przygotowania skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania decyzji, ustalenia wysokości i dalszego biegu odsetek, rozważenia możliwości skorzystania z ulgi w spłacie należności, a w przypadku istotnego pogorszenia sytuacji finansowej także oceny przesłanek niewypłacalności. Odrębnej analizy wymaga również ryzyko wykluczenia beneficjenta z możliwości otrzymywania kolejnych środków europejskich.

14 dni na zwrot i 30 dni na skargę. Dlaczego nie warto czekać z przygotowaniem strategii?

Pierwszą kwestią wymagającą ustalenia po doręczeniu decyzji jest to, czy ma ona charakter ostateczny oraz od kiedy aktualizuje się obowiązek zwrotu środków.

Jeżeli decyzja została wydana w pierwszej instancji i przysługuje od niej odwołanie albo wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, obowiązek jej wykonania należy oceniać odmiennie niż w przypadku decyzji ostatecznej. Art. 207 ust. 1 ustawy o finansach publicznych przewiduje bowiem, że środki objęte ostateczną decyzją wydaną na podstawie art. 207 ust. 9 podlegają zwrotowi w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia.

Po wyczerpaniu administracyjnego toku instancji przedsiębiorca może złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Termin na jej wniesienie wynosi co do zasady 30 dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia.

Ma to istotne znaczenie praktyczne: termin na wniesienie skargi do WSA jest dłuższy niż termin, w którym, stosownie do art. 207 ust. 1 u.f.p., powinien nastąpić zwrot środków wynikający z ostatecznej decyzji.

Dlatego przygotowania strategii procesowej, obejmującej również ocenę skutków wykonania decyzji dla sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, nie należy odkładać do końcowego etapu terminu na wniesienie skargi.

Jeżeli jednorazowy zwrot może istotnie ograniczyć płynność przedsiębiorstwa, już po otrzymaniu ostatecznej decyzji należy ustalić nie tylko zarzuty, które zostaną podniesione przed sądem, ale także to, czy zachodzą podstawy do wystąpienia o wstrzymanie jej wykonania.

Skarga do WSA sama nie chroni spółki przed wykonaniem decyzji

Wniesienie skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego nie powoduje automatycznego wstrzymania wykonania decyzji.

Wynika to wprost z art. 61 § 1 p.p.s.a. Po wniesieniu skargi organ może w określonych warunkach wstrzymać wykonanie decyzji w całości albo w części. Po przekazaniu skargi do sądu również WSA może, na wniosek przedsiębiorcy, udzielić takiej ochrony, jeżeli wykonanie decyzji grozi wyrządzeniem znacznej szkody albo spowodowaniem trudnych do odwrócenia skutków.

W praktyce warto przy tym rozróżnić możliwość wstrzymania wykonania decyzji przez organ od ochrony udzielanej przez sąd administracyjny. Z mojego doświadczenia wynika, że organy korzystają z możliwości wstrzymania wykonania decyzji bardzo rzadko. Znacznie częściej realną ochronę udaje się uzyskać dopiero przed WSA, pod warunkiem odpowiedniego uzasadnienia wniosku i wykazania jego przesłanek konkretnymi danymi dotyczącymi sytuacji przedsiębiorstwa.

W sprawach dotyczących zwrotu dofinansowania wstrzymanie wykonania może mieć szczególnie istotne znaczenie. Pozwala bowiem ograniczyć ryzyko wykonania ostatecznej decyzji w okresie, w którym jej zgodność z prawem podlega kontroli sądu administracyjnego, jeżeli przedsiębiorca wykaże przesłanki określone w art. 61 § 3 p.p.s.a.

Trzeba przy tym pamiętać o zasadach określających czas trwania tej ochrony. Zgodnie z art. 61 § 6 p.p.s.a. wstrzymanie wykonania traci moc z dniem wydania przez sąd orzeczenia uwzględniającego skargę albo z dniem uprawomocnienia się orzeczenia oddalającego skargę.

Wstrzymanie wykonania nie oznacza przy tym, że sąd przesądził o zasadności skargi. Ma ono charakter ochrony tymczasowej, służącej zabezpieczeniu sytuacji skarżącego na czas sądowej kontroli decyzji.

Postępowanie sądowoadministracyjne może trwać przez dłuższy okres, dlatego możliwość zachowania w przedsiębiorstwie środków niezbędnych do finansowania bieżącej działalności może mieć istotne znaczenie gospodarcze. W przypadku wysokich należności nie chodzi zatem wyłącznie o odsunięcie w czasie egzekucji, ale o zapewnienie spółce możliwości dalszego wykonywania zobowiązań, utrzymania zatrudnienia i realizacji kontraktów.

Zwrot dofinansowania a płynność spółki – kiedy można uzyskać wstrzymanie wykonania decyzji?

Sama wysokość kwoty podlegającej zwrotowi nie przesądza jeszcze o wstrzymaniu wykonania decyzji.

Sąd powinien otrzymać informacje pozwalające ocenić rzeczywisty wpływ zapłaty konkretnej kwoty na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Inaczej będzie wyglądała sytuacja spółki, dla której zwrot 2 mln zł stanowi niewielką część dostępnych środków pieniężnych, a inaczej przedsiębiorstwa, dla którego ta sama kwota oznacza utratę kapitału obrotowego potrzebnego do prowadzenia działalności.

Dobrze pokazuje to postanowienie NSA z 6 września 2023 r., sygn. akt I GZ 243/23, wydane w sprawie dotyczącej zwrotu dofinansowania. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie organu na postanowienie WSA wstrzymujące wykonanie decyzji, uwzględniając przy ocenie przesłanek ochrony nie tylko wysokość zobowiązania, ale całą bieżącą sytuację przedsiębiorstwa.

Znaczenie miały między innymi zobowiązania leasingowe i ryzyko utraty środków trwałych potrzebnych do prowadzenia działalności, koszty zatrudnienia oraz wpływ problemów finansowych spółki na możliwość dalszego wykonywania umów dla jej kluczowych kontrahentów. Co istotne, spółka osiągała zysk, a mimo to sąd uznał, że trzeba uwzględnić strukturę jej bieżących wydatków i rzeczywiste zapotrzebowanie na środki pieniężne.

To istotna wskazówka praktyczna. Dodatni wynik finansowy nie oznacza automatycznie, że przedsiębiorstwo posiada wolną gotówkę pozwalającą bezpiecznie wykonać decyzję o wielomilionowym zwrocie.

Z drugiej strony samo stwierdzenie, że zapłata „pogorszy płynność” albo „może doprowadzić do problemów finansowych”, może być niewystarczające. Orzecznictwo wymaga pokazania konkretnego związku pomiędzy wykonaniem decyzji a ryzykiem znacznej szkody lub trudnych do odwrócenia skutków.

Co warto wykazać we wniosku o wstrzymanie wykonania?

Uzasadnienie wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji powinno odwoływać się do aktualnej i możliwie pełnej sytuacji finansowej oraz operacyjnej przedsiębiorstwa.

Nie chodzi wyłącznie o przedłożenie ostatniego bilansu albo rachunku zysków i strat. Dokumenty powinny pozwalać odpowiedzieć na pytanie, co konkretnie wydarzy się po jednorazowym wykonaniu decyzji.

Znaczenie mogą mieć aktualne salda rachunków bankowych, prognoza przepływów pieniężnych, wysokość wynagrodzeń i innych stałych kosztów, raty kredytów i leasingów, zobowiązania wobec kluczowych dostawców, dostępne limity finansowania oraz płatności niezbędne do wykonania już zawartych kontraktów.

Jeżeli wykonanie decyzji może doprowadzić przykładowo do ryzyka wypowiedzenia umów leasingu i utraty możliwości korzystania ze środków trwałych niezbędnych do prowadzenia działalności, wstrzymania produkcji, niemożności wykonania istotnego kontraktu albo utraty finansowania bankowego, trzeba wykazać zależność pomiędzy koniecznością zwrotu środków a wystąpieniem tych skutków.

Sama wysokość należności nie przesądza zatem o zasadności wniosku. Kluczowe znaczenie ma wykazanie, jakie konkretne następstwa dla płynności i zdolności operacyjnej przedsiębiorstwa spowoduje wykonanie decyzji w oznaczonej wysokości.

Wstrzymanie wykonania decyzji nie zatrzymuje naliczania odsetek

To jeden z najważniejszych elementów, które trzeba uwzględnić przy planowaniu sporu.

Wstrzymanie wykonania decyzji i naliczanie odsetek to dwa odrębne zagadnienia.

Art. 207 ust. 2a u.f.p. przewiduje, że odsetki nalicza się do dnia zwrotu środków albo do dnia wpływu do właściwej instytucji pisemnej zgody na pomniejszenie kolejnych płatności. Wstrzymanie wykonania decyzji przez organ albo sąd nie zostało wskazane jako zdarzenie kończące ich naliczanie.

Samodzielne znaczenie regulacji zawartej w art. 207 u.f.p. potwierdza również wyrok NSA z 24 czerwca 2022 r., I GSK 2643/18. Sąd uznał w nim, że skoro ustawa o finansach publicznych określa początkowy i końcowy moment naliczania odsetek od środków podlegających zwrotowi, nie ma w tym zakresie podstaw do zastosowania art. 54 § 1 pkt 3 i 7 Ordynacji podatkowej. Orzeczenie nie dotyczyło bezpośrednio skutków wstrzymania wykonania decyzji, ale potwierdza sposób rozumienia regulacji określającej okres naliczania odsetek.

Nie oznacza to jednak, że wyliczenie odsetek zawarte w każdej decyzji należy przyjmować bez weryfikacji. Sprawdzenia wymagają między innymi kwoty, od których zostały naliczone, daty przekazania poszczególnych transz oraz okresy wstrzymania biegu naliczania odsetek uwzględnione przez organ.

Ryzyko dalszego naliczania odsetek nie jest też samo w sobie argumentem za rezygnacją z zasadnego sporu.

Jeżeli jednorazowe wykonanie decyzji może poważnie zakłócić działalność, zachowanie środków w przedsiębiorstwie na czas postępowania może mieć istotną wartość gospodarczą. Koszt odsetek należy wówczas uwzględnić jako jeden z elementów ekonomiki sporu i zestawić go z kwotą objętą decyzją, prawdopodobieństwem jej podważenia oraz skutkami natychmiastowej zapłaty.

Spółka nie może zapłacić całej kwoty jednorazowo. Czy można ubiegać się o raty lub odroczenie?

Wstrzymanie wykonania decyzji nie jest jedynym rozwiązaniem, które może mieć znaczenie dla przedsiębiorstwa zagrożonego utratą płynności.

Należności z tytułu zwrotu środków europejskich są zaliczane do niepodatkowych należności budżetowych o charakterze publicznoprawnym. Art. 64 u.f.p. pozwala właściwemu organowi, na wniosek zobowiązanego, między innymi odroczyć termin spłaty całości lub części należności albo rozłożyć jej płatność na raty, jeżeli przemawiają za tym względy społeczne lub gospodarcze, w szczególności możliwości płatnicze zobowiązanego. W określonych sytuacjach ustawa przewiduje także możliwość umorzenia należności w całości albo części. W przypadku przedsiębiorcy udzielenie ulgi wymaga dodatkowo oceny jej charakteru z punktu widzenia przepisów o pomocy publicznej, w tym ustalenia, czy ulga nie stanowi pomocy publicznej, może zostać udzielona jako pomoc de minimis albo mieści się w innej dopuszczalnej podstawie pomocowej.

Postępowanie w przedmiocie udzielenia ulgi w spłacie należności należy jednak odróżnić od postępowania zmierzającego do zakwestionowania samej decyzji o zwrocie.

Skarga zmierza do zakwestionowania legalności decyzji o zwrocie. Ulga dotyczy sposobu wykonania istniejącego zobowiązania określonego w decyzji o zwrocie. Dlatego rozłożenie należności na raty lub odroczenie jej płatności nie powinno być traktowane jako zamiennik obrony przed decyzją, jeżeli przedsiębiorca ma realne podstawy do jej podważenia.

W konkretnej sprawie oba obszary wymagają skoordynowania. Trzeba między innymi ustalić, na jakim etapie znajduje się postępowanie, jakie skutki może wywołać złożenie wniosku o udzielenie ulgi w spłacie należności oraz jak wpłynie on na pozostałe elementy przyjętej strategii.

Samo złożenie wniosku o udzielenie ulgi w spłacie należności nie powinno być natomiast utożsamiane ze wstrzymaniem wykonania decyzji.

Kiedy zagrożenie płynności powinno zostać uwzględnione również przez zarząd spółki?

Jeżeli wysokość należności wynikającej z decyzji jest na tyle istotna, że jej jednorazowa zapłata może wpłynąć na zdolność spółki do wykonywania innych wymagalnych zobowiązań, analiza nie może ograniczać się do wyboru środków prawnych służących zakwestionowaniu decyzji.

Zarząd powinien równolegle monitorować sytuację finansową spółki również z punktu widzenia prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.

Momentu powstania niewypłacalności nie można automatycznie wiązać z doręczeniem decyzji określającej kwotę do zwrotu. Ocena ta wymaga każdorazowo zbadania rzeczywistej sytuacji finansowej spółki i ustalenia, czy oraz kiedy utraciła ona zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Co istotne, konieczność oceny przez zarząd przesłanek niewypłacalności, a w odpowiednim przypadku także podjęcia działań przewidzianych w prawie upadłościowym, może powstać jeszcze przed wydaniem ostatecznej decyzji o zwrocie dofinansowania.

Zgodnie z Prawem upadłościowym dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ustawa wprowadza domniemanie utraty tej zdolności, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań przekracza trzy miesiące. Nie oznacza to jednak, że przed upływem tego okresu spółka nie może być niewypłacalna. Trzymiesięczny okres stanowi jedynie podstawę ustawowego domniemania, podczas gdy utrata zdolności płatniczej może wystąpić wcześniej, jeżeli wynika to z rzeczywistej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa.

Jeżeli wystąpi podstawa do ogłoszenia upadłości, termin na złożenie wniosku wynosi co do zasady 30 dni od dnia jej wystąpienia. Początku tego terminu nie należy automatycznie wiązać z wydaniem ani doręczeniem decyzji o zwrocie dofinansowania. NSA w wyroku z 28 października 2025 r., I GSK 1472/22, wskazał, że moment wystąpienia niewypłacalności zależy od okoliczności konkretnej sprawy, a utrata zdolności płatniczej może ujawnić się już na etapie wezwania do zwrotu środków, jeżeli żądana kwota przekracza rzeczywiste możliwości płatnicze spółki.

Z perspektywy zarządu oznacza to, że wysokość potencjalnego lub zgłoszonego żądania zwrotu powinna być oceniana w zestawieniu z aktualnymi i prognozowanymi przepływami pieniężnymi spółki. Jeżeli analiza wskazuje na realne ryzyko utraty zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań, równolegle ze sporem dotyczącym dofinansowania należy ocenić sytuację przedsiębiorstwa na gruncie prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.

Nie należy przy tym czekać na powstanie niewypłacalności, aby rozpocząć analizę możliwych działań naprawczych. Prawo restrukturyzacyjne pozwala prowadzić postępowanie nie tylko wobec przedsiębiorcy już niewypłacalnego, ale również zagrożonego niewypłacalnością, czyli takiego, którego sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie może stać się niewypłacalny. Celem restrukturyzacji jest właśnie uniknięcie upadłości poprzez umożliwienie przedsiębiorcy restrukturyzacji jego zobowiązań.

W określonych przypadkach może zostać również orzeczona odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązanie spółki z tytułu zwrotu dofinansowania. Zasady tej odpowiedzialności wynikają z art. 66b i art. 67 ust. 1 ustawy o finansach publicznych w związku z odpowiednio stosowanymi przepisami działu III Ordynacji podatkowej, w tym art. 116 tej ustawy. Problematyka ta była przedmiotem analizy Naczelnego Sądu Administracyjnego m.in. w wyrokach I GSK 3386/18 oraz I GSK 1472/22.

Jeżeli obowiązek zwrotu dofinansowania zaczyna wpływać na zdolność spółki do terminowego wykonywania pozostałych zobowiązań, poszczególnych zagadnień nie należy rozpatrywać w oderwaniu od siebie. Zaskarżenie decyzji, możliwość uzyskania ochrony przed jej wykonaniem, aktualna i prognozowana płynność przedsiębiorstwa oraz ewentualna potrzeba podjęcia działań restrukturyzacyjnych powinny zostać objęte jedną, spójną oceną sytuacji spółki.

Czy spór o zwrot może wpłynąć na możliwość otrzymywania kolejnych środków UE?

Konsekwencje przyjętej strategii należy ocenić również z punktu widzenia możliwości korzystania przez beneficjenta z kolejnego finansowania ze środków europejskich.

Art. 207 ust. 4 pkt 3 u.f.p. przewiduje wykluczenie beneficjenta z możliwości otrzymywania tych środków, jeżeli środki wraz z odsetkami nie zostaną zwrócone w terminie kolejnych 14 dni po upływie terminu określonego w art. 207 ust. 1 u.f.p. Ustawa przewiduje przy tym określone kategorie podmiotów, do których sankcji wykluczenia się nie stosuje.

Dla przedsiębiorcy planującego kolejne inwestycje finansowane z funduszy europejskich może to mieć istotne znaczenie.

Co szczególnie ważne, wstrzymania wykonania decyzji nie należy utożsamiać z automatycznym wstrzymaniem skutku w postaci wykluczenia.

W postanowieniach z 12 czerwca 2014 r., II GZ 297/14, oraz z 13 sierpnia 2014 r., II GZ 415/14, NSA przyjął, że wykluczenie beneficjenta oraz jego wpis do rejestru podmiotów wykluczonych stanowią ustawowe następstwa niewykonania obowiązku zwrotu, odrębne od wykonania samej decyzji określającej należność. Wstrzymanie wykonania decyzji nie powoduje zatem samo przez się ustania ryzyka zastosowania sankcji określonej w art. 207 ust. 4 u.f.p.

W konsekwencji uzyskanie ochrony przed wykonaniem decyzji nie zwalnia z odrębnej oceny ryzyka wykluczenia oraz możliwych sposobów jego ograniczenia.

Znaczenie może mieć również sposób dokonania zwrotu. Art. 207 ust. 2 u.f.p. przewiduje możliwość pomniejszenia kolejnej płatności na rzecz beneficjenta, a ustawa wprost wskazuje, że w takim przypadku nie stosuje się przesłanki wykluczenia określonej w art. 207 ust. 4 pkt 3. Możliwość wykorzystania tego rozwiązania zależy jednak od etapu sprawy i od tego, czy beneficjentowi przysługują jeszcze kolejne płatności.

Jeżeli rozważane jest natomiast postępowanie ulgowe, jego wpływ na ryzyko wykluczenia powinien zostać oceniony odrębnie. Samo złożenie wniosku o raty lub odroczenie nie powinno być traktowane jako pewna ochrona przed skutkami wynikającymi z art. 207 ust. 4 u.f.p.

W przypadku przedsiębiorcy, który korzysta z Funduszy Europejskich w sposób powtarzalny, ocena skutków prowadzonego sporu powinna uwzględniać również planowane nabory oraz projekty, o których finansowanie zamierza ubiegać się w okresie trwania postępowania.

Czy warto prowadzić spór, jeżeli odsetki nadal są naliczane?

Dalsze naliczanie odsetek jest jednym z czynników wpływających na ekonomiczną ocenę sporu, ale samo w sobie nie przesądza o zasadności jego prowadzenia.

Ostateczność decyzji nie wyłącza możliwości poddania jej kontroli sądu administracyjnego.

Jeżeli analiza sprawy wskazuje na istotne zarzuty dotyczące podstawy obowiązku zwrotu, prawidłowości ustaleń faktycznych, wystąpienia nieprawidłowości, zakresu wydatków objętych zwrotem, wysokości korekty albo sposobu obliczenia należności, wniesienie skargi może pozostawać uzasadnione zarówno prawnie, jak i ekonomicznie.

W takiej sytuacji koszt odsetek należy zestawić z wartością sporu, zakresem kwestionowanej należności oraz oceną szans na wyeliminowanie decyzji z obrotu prawnego.

Jeżeli decyzja obejmuje należność w wysokości kilku milionów złotych, a istnieją poważne podstawy do zakwestionowania całości obowiązku zwrotu albo jego istotnej części, sam fakt dalszego naliczania odsetek nie powinien przesądzać o odstąpieniu od sądowej kontroli decyzji.

Podobnej oceny wymaga wpływ wykonania decyzji na płynność przedsiębiorstwa. Jeżeli jednorazowa zapłata istotnie ograniczyłaby możliwość prowadzenia działalności, uzyskanie wstrzymania wykonania może pozwolić spółce zachować środki niezbędne do regulowania bieżących zobowiązań w okresie prowadzenia postępowania.

Ocena powinna być jednak każdorazowo oparta na dokumentacji konkretnej sprawy. Znaczenie mają zarówno zakres i charakter zarzutów wobec decyzji, jak i wartość należności pozostającej rzeczywistym przedmiotem sporu oraz ekonomiczne konsekwencje jego prowadzenia.

Ryzyka finansowe związane z czasem trwania postępowania nie przemawiają zatem same przez się za rezygnacją z uzasadnionego sporu. Przemawiają za tym, aby strategię jego prowadzenia przygotować z uwzględnieniem zarówno prawdopodobnych scenariuszy procesowych, jak i ich konsekwencji dla działalności przedsiębiorstwa.

Spór o zwrot dofinansowania powinien mieć plan prawny i finansowy

Przy wysokiej wartości należności skuteczna ochrona interesów przedsiębiorstwa nie sprowadza się do przygotowania zarzutów wobec decyzji i wniesienia skargi do WSA.

Przedsiębiorca powinien znać rzeczywisty zakres sporu i kwotę, której dotyczy zakwestionowany obowiązek zwrotu, terminy związane z wykonaniem decyzji, możliwość uzyskania ochrony tymczasowej, przewidywany sposób naliczania odsetek oraz konsekwencje przyjętej strategii dla płynności i możliwości korzystania z kolejnego finansowania ze środków UE.

Jeżeli sytuacja finansowa spółki ulega pogorszeniu, zakres analizy powinien zostać odpowiednio rozszerzony o możliwość ubiegania się o ulgę w spłacie oraz ocenę obowiązków wynikających z prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego.

Dzięki temu przedsiębiorca może wyjść poza prosty wybór pomiędzy wykonaniem decyzji a jej zakwestionowaniem i przyjąć strategię uwzględniającą jednocześnie ochronę prawną oraz bezpieczeństwo finansowe działalności.

W wielu sprawach właściwa strategia polega właśnie na połączeniu konsekwentnego kwestionowania wadliwej decyzji z działaniami, które pozwalają chronić działalność przedsiębiorstwa na czas postępowania.

Zwrot dofinansowania zagraża płynności Twojej spółki?

W DD LEGAL prowadzimy postępowania dotyczące zwrotu dofinansowania, łącząc ocenę podstaw prawnych do zakwestionowania decyzji z analizą konsekwencji, jakie prowadzenie sporu może wywołać dla działalności przedsiębiorstwa.

Analizujemy decyzję i dokumentację projektu, przygotowujemy środki zaskarżenia oraz skargi do wojewódzkich sądów administracyjnych. Jeżeli wymaga tego sytuacja przedsiębiorstwa, przygotowujemy również argumentację i dokumentację na potrzeby wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji.

Równolegle oceniamy wpływ dalszego postępowania na odsetki, ryzyko wykluczenia z możliwości otrzymywania środków europejskich oraz dostępne rozwiązania w przypadku, gdy jednorazowa zapłata przekracza możliwości płatnicze spółki.

Celem takiego podejścia jest przygotowanie strategii pozwalającej konsekwentnie kwestionować wadliwe rozstrzygnięcie przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyk związanych z wykonaniem decyzji i czasem trwania postępowania.

Do wstępnej analizy warto przygotować decyzję wraz z informacją o dacie jej doręczenia, wcześniejsze rozstrzygnięcia w sprawie, dokumentację kontroli i projektu oraz podstawowe informacje pozwalające ocenić wpływ wymaganej zapłaty na bieżącą płynność przedsiębiorstwa. Jeżeli chcą Państwo omówić sprawę, można przesłać podstawowe informacje przez formularz kontaktowy DD Legal.

Stan prawny: 31 sierpnia 2026 r.

Artykuł ma charakter informacyjny. Dobór środków ochrony prawnej i instrumentów służących ochronie płynności wymaga analizy okoliczności konkretnej sprawy.

Autor: 

Zwrot dofinansowania a płynność spółki

Michał Dróżdż
radca prawny 

założyciel DD LEGAL Kancelarii Radcy Prawnego Michał Dróżdż